Musze przyznać, że czasami zabawa niestety nie bywa przyjemna ponieważ jej konsystencja oraz elastyczność zmienia się w zależności od temperatury, wilgotności powietrza czy ilości dodanego do niej barwnika. Wykonanie prostej dekoracji może zamienić się w koszmar i trwać o wiele dłużej niż przewidzieliście. W niektórych momentach wydaje mi się, że moja cierpliwość jest notorycznie testowana, a elementy zaskoczenia pojawiają się zdecydowanie w najmniej oczekiwanych momentach....i czasem mam takie wrażenie, że są dozowane ze szczególnym okrucieństwem...własnie wtedy gdy już wydaje mi się, że wiem jak masa się zachowa. Jeżeli macie w planach zająć się dekorowaniem tortów masą cukrowa musicie uzbroić się wiec w anielską cierpliwość i pokornie znosić małe i większe wybryki. Jeżeli już zostaliście wciągnięci i szukacie inspiracji czy odpowiedzi na jakieś pytanie mam nadzieje, że tutaj ja znajdziecie...a jeżeli zajmujecie się dekoracjami w stylu angielskim profesjonalnie i uważacie, że to co pisze mniej lub bardziej mija się z prawdą to dajcie znać Sami ocenicie czy wysiłki oraz prace jaka trzeba włożyć w wykonanie tortu z masy cukrowej warte są tego wszystkiego. Osobiście uważam, że zdecydowanie są (jednak następuje to dopiero jak pozbieram wszystkie wykrawarki, nożyki, wałki i inne narzędzia z każdego centymetra powierzchni użytkowej mojej kuchni i zeskrobie z jej podłogi wdeptane kawałki masy) i warto podjąć wyzwanie. Mam nadzieje, że efekty moich zmagań przypadną wam do gustu :)
Nic dodać, nic ująć. Świetny tekst. Czekam na więcej! Pozdrawiam
ReplyDelete